Kalisz: Miejski aktywizm

lsm_poster_osowski_gill_martelaHanna Gill-Piątek spotka się z kaliszanami 27 lutego (czwartek) o g. 18 w Cafe Calisia.pl. Popracujemy nad tym, jak chęci przekuć na działania.

Na spotkanie z kaliszanami poprosiła o przygotowanie: 3 sztuk nożyczek, 3 kijów do szczotek, kilka arkuszy grubego kartonu i o podobne akcesoria. Co będzie się działo? Ma być warsztatowo, czyli aktywnie, zgodnie z zaproponowanym tematem “Miejski aktywizm”: Konsultujemy, debatujemy, piszemy. Jesteśmy obywatelscy i aktywni. Wszystko byłoby proste, gdyby to wystarczyło. Niestety często zaniedbany skwer w sąsiedztwie wcale nie robi się od tego bardziej zielony a autobusy wciąż się spóźniają pomimo słanych petycji. Miasto to worek z problemami – małymi i dużymi. Czasem trzeba tym workiem inteligentnie potrząsnąć, żeby coś wreszcie się zmieniło.

Jak to zrobić? Jak zorganizować akcję czy happening, by poruszyć opinię publiczną? Jak skutecznie protestować nie paląc za sobą mostów i osiągnąć cel? O tym dowiemy się na warsztacie, na którym omówimy też przepisy na dobrą konferencję prasową, opowiemy o tym, jak rozmawiać z mediami i władzami, a także zastanowimy się nad aktualnymi problemami Kalisza.

Prowadząca jest działaczką społeczną i polityczną, aktywistką miejską, członkinią Kongresu Ruchów Miejskich. Organizatorka wielu akcji, happeningów, protestów w sprawach lokalnych w Warszawie, Poznaniu i Łodzi. Felietonistka „Przekroju”, „Dziennika Opinii KP”, „Dziennika Łódzkiego”, „Dużego Formatu GW”, współautorka książki “Bieda. Przewodnik dla dzieci” (2010). Obecnie koordynatorka Świetlicy Krytyki Politycznej w Łodzi.

Hanna Gill-Piątek to przede wszystkim wprawna obserwatorka życia społecznego. Ze względu na tematykę – prawa mieszkańca, w tym pieszego do miasta – szczególnie polecamy tekst autorki pt. “Cycki, które ratują życie“. Oto jego fragment: Wrogami drogowca są piesi, rowerzyści i inne pyłki łkające o swoich prawach do przestrzeni w mieście. Przestrzeń ta stanowi rezerwę pod śmiałe trasy i rozległe parkingi. Ich można olać, w końcu na drogowców się nie głosuje. Czasem też na światłej drodze staną mu tacy, co nie chcą w imię postępu oddać za marne grosze dobytku, bo drogowiec przeciął go kreską na planach nowej autostrady. Ale i na tych jest sposób, bo święte prawo własności maluczkich ogranicza na szczęście specustawa drogowa. Jedno pismo i wypad, miesiąc na wyprowadzkęWięcej o Hannie Gill-Piątek.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>